A to i ja się przedstawię ;)

Więcej
10 lata 8 miesiąc temu #698 przez Camillvs
Mam na imię Kamil, studiuję stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Warszawskim, Chiny nie są co prawda miłością mojego życia, ale jak najbardziej interesuję się nimi i jakoś tak wyszło, że trafiłem na lektorat z języka chińskiego, a teraz jadę na stypendium do Wuhanu, więc zadaję (za) dużo pytań przed tym wyjazdem ;)

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
10 lata 8 miesiąc temu #699 przez Wlodek

Chiny nie są co prawda miłością mojego życia, ale jak najbardziej interesuję się nimi


to dobrze, miłość zaślepia. Ale może to się zmieni po pobycie na miejscu? W każdym razie życzę koledze po fachu zachowania zdrowego dystansu;)

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
10 lata 8 miesiąc temu #703 przez Jolanta
Cześć Kamilu, widzę, żeś kompletnie kolega po fachu. Stosunki mn skończyłam w 2005, teraz mam nadzieję obronić licencjat z sinologii i nauczyć się mówić po chińsku. Bo jak na razie po kilku zdaniach oblewam się zimnym potem i uciekam. Może nauka w Chinach pokaże, że Chińczyk nie gryzie ;)

www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
10 lata 8 miesiąc temu #709 przez Camillvs

Chiny nie są co prawda miłością mojego życia, ale jak najbardziej interesuję się nimi


to dobrze, miłość zaślepia. Ale może to się zmieni po pobycie na miejscu? W każdym razie życzę koledze po fachu zachowania zdrowego dystansu;)


Czytając blog Zhao Zhuxi vel Homikusa czasami miałem wrażenie, że na miejscu mogę nabawić się co najwyżej awersji do Chin, a nie się w tym kraju zakochać ;)

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wlodek
  • Wylogowany
  • Cesarski urzędnik
  • Cesarski urzędnik
  • China is a civilization pretending to be a state
Więcej
10 lata 8 miesiąc temu #711 przez Wlodek
na pewno ma się huśtawkę nastrojów- jak mówił moj znajomy Australijczyk, na przemian ma się "bad China day" i "good China day". Grunt to zachować spokój :) stosunek emocjonalny przeciętnego laowaia do Kitaju to temat rzeka. Pogadamy jak będziesz na miejscu. Jak mawiaja, z wlasciwym sobie fatalizmem autochtoni: 习惯就好 :)

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
10 lata 8 miesiąc temu #715 przez YLK
Replied by YLK on topic A to i ja się przedstawię ;)
Wszystko zalezy od tego, jak dlugo w Chinach sie przebywa. Osobiscie uwazam, ze minimum raz na dwa lata trzeba wyjechac z Chin poza Azje, dla dobra wlasnego zdrowia psychicznego, dla zachowania normalnych stosunkow z bliznimi i w imie milosci do Chin...

Jak jedziesz na rok, to zadne takie problemy nie powinny Ci grozic.

Prozacu brac nie musisz.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.221 s.
Zasilane przez Forum Kunena