Nauka języka w Pekinie

Więcej
9 lata 8 miesiąc temu #3458 przez YLK
Replied by YLK on topic Nauka języka w Pekinie
Xiaobai, chyba zgodzisz sie ze mna, ze nauczenie sie j.chinskiego to przede wszystkim opanowanie j.mowionego. Pisanie jest wtorne, to czynnosc mechaniczna, ktora sie latwo nabywa i jeszcze latwie traci...:)

Chcialbym podkreslic, ze mam na mysli pisanie, a nie j.pisany, bo to dwie zupelnie inne rzeczy. Bez watpienia ten drugi to tez powazne klocki, i wymaga uczciwej nauki.

Co do pisania, to nie wiem, kiedy bylas na Tajwanie, ale pewnie w czasach, gdy komputery nie byly jeszcze powszechne...:))) Powiedz szczerze, kiedy ostatnio pisalas cos wiecej po polsku? To analogiczna sytuacja. NB czytanie ksiazek po chinsku nie zalatwia sprawy, bo daje w zdecydowanej wiekszosci tylko bierna znajomosc znakow, umiejetnosc ich rozpoznania, ale juz nie koniecznie napisania.

Ja mam w domu maloletnie pachole, ktore pilnie uczy sie znaczkow, i dzieki temu sam je przy okazji cwicze. Tylko to pozwala mi utrzymywac jako-taki zasob znakow. A po polsku pisze zupelnie jak kura pazurem, nawet podpis mi sie zupelnie popsul...:(

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 8 miesiąc temu #3459 przez xiaobai
Replied by xiaobai on topic Nauka języka w Pekinie
YLK, używam takiego dramatycznego porównania, jeśli chodzi o relację czytania a pisania po chińsku: to różnica taka jak pomiędzy "rozpoznać własną matkę" a "narysowac portret własnej matki"! Chociaż pamiętam, że gdy miałam jako taki rozpęd w pisaniu, to żeby nauczyć się nowych znaków po prostu się im przyglądałam i ćwiczyłam w myśli. Na pewien (akurat na egzamin i trochę po :-) czas starczało. A na Tajwanie byłam kiedy nie tylko komputery, ale i nieopatrzone hasłem sieci bezprzewodowe były dostępne (te ostatnie na każdym skwerku)... >:D . Tylko, że mój kontakt z chińskim wtedy to była po prostu czysta nauka, a potem już praca, stąd zmiana narzędzia (przepraszam, że ten kawałek o Tajwanie zniknął z posta, wykasowałam, żeby nie wyszło tak strasznie samo-użalająco).

Co do języka pisanego, to akurat mam wrażenie, że najbardziej pomaga czytanie dobrych wzorów, więc to akurat jeszcze daje radę zrobić coś samemu...

Mi ostatnio po polsku nawet dedykacji w książce nie udało się bez pomylenia szczebelków w "m" napisać  :-\ 

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 8 miesiąc temu #3460 przez YLK
Replied by YLK on topic Nauka języka w Pekinie
Xiaobai, z pisaniem mozesz bawic sie sama, nikt Ci tego nie zabroni, ale tez nie zmusi do tego. Ja swego czasu prowadzilem bardzo obszerna korespondencje (reczna) tutaj, ale w czasach maili i QQ snailmail stalo sie w wiekszosci przypadkow przezytkiem.

Co do kursow, to nie wiem, na jakim jestes poziomie, ale byc moze powinnas po prostu pomyslec o normalnych studiach? Zamiast zapisywac sie na jakies trefne kursy, po prostu zaczac robic jakiegos 研究生a czy cos wyzej. Polaczysz kwestie jezykowe z drazeniem jakiegos tematu. Przypuszczam, ze w pewnym momencie zaden kurs jezykowy nie jest juz atrakcyjny i albo czas przejsc na nauke samodzielna, albo podjac studia kierunkowe (np. z zakresu literatury).
Oczywiscie nie musisz ich konczyc, jesli czas/obowiazki/plany zyciowe na to nie pozwalaja.

Ciekaw jestem w jakiej ksiazce pisalas ta dedykacje - czy Twojego wlasnego autorstwa? No, pochwal sie..........;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 8 miesiąc temu #3463 przez Camillvs
Replied by Camillvs on topic Nauka języka w Pekinie
Ja polecam coś użyteczniejszego niż literatura, a mianowicie prawo budowlane. Poznać chińskie, nauczyć się terminologii, a potem jeszcze zapoznać się z polskim i w ogóle europejskim, a pracodawcy będą w kolejkę się ustawiać :)

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 8 miesiąc temu #3464 przez xiaobai
Replied by xiaobai on topic Nauka języka w Pekinie

Zamiast zapisywac sie na jakies trefne kursy, po prostu zaczac robic jakiegos 研究生a czy cos wyzej.


Wlaśnie jestem wyżej. W powszechnej opinii to jeden z dwóch najlepszych wydziałów tejże dziedziny w Chinach. I co? Rozczarowanie. Jezykowo to tylko tyle, że się faktycznie osłuchałam z żargonem z mojej działki, bo to wszystko to po prostu jest zbiór wykładów i tyle. I że się napisałam prac semestralnych aż do mdłości (8 - większośc z nich na zasadzie "to napiszcie coś prezentujące spojrzenie z waszego pola badań do 7 tys. znaków") Możliwości mówienia akademickiego - dwie na semestr (referaty).

Książka - a niech sobie żyje życiem równoległym :-)

Camillus - fakt. I w ogole prawo pod kazda postacia

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
9 lata 8 miesiąc temu #3465 przez YLK
Replied by YLK on topic Nauka języka w Pekinie
Xiaobai, przyznam szczerze, ze nie do konca Cie rozumiem. Z jednej strony robisz cos wyzej, piszesz prace na tysiace znakow, z drugiej szukasz jakiegos kursu Gaoji, ktory na 100% jest na znacznie nizszym poziomie (Benke).

Dlaczego nie zaczniesz po prostu rozwijac swoich zainteresowan, wkrecac sie w okreslone kregi, etc.? Znajdz jakiegos mentora, z ktorym bedziesz prowadzic dlugie dywagacje, a gwarantuje Ci, ze podwyzszysz swoj poziom jezyka szybciej, niz na jakimkolwiek kursie. Moze po prostu czas stanac na wlasnych nogach, rozpoczac nauke na wlasna reke wykorzystujac pobyt w Chinach i tutejsze srodowisko jezykowe.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.190 s.
Zasilane przez Forum Kunena