Praca jako asystent w Chinach

Więcej
5 lata 10 miesiąc temu #6156 przez Camillvs

Jakies mam zezowate szczescie z zatrudnaniem Polakow. Bez wzgledu ile im sie placi, ciagle czuja sie wyzyskiwani, a efektow ich pracy nie widac, wiec dalem sobie spoko z zatrudnianiem rodakow.


to może kwestia polskiej kultury zarządzania i polskiej kultury pracy? Węzeł gordyjski dla Aleksandra Wielkiego.

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 9 miesiąc temu #6186 przez czarnybialy
Ja pracjue za ok 8000. To bradzo mało dla inżyniera, ale o doświadczeniu jakie zdobywam, moi Polscy koledzy mogą zapomnieć. Będąc zaraz po studiach prowadze własny projekt od koncepcji do produkcji.
5000 jako asystent? A co taki asystent może się nauczyć? Jak kawe robić, czy będzie zarządzał fabryką. Jak zarządzanie fabryką to 5000 jest ok. Dlaczego? Bo to rozwija.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 9 miesiąc temu #6188 przez achinger
To jest na pewno ciekawe i zdrowe podejście do zatrudnienia za takie pieniądze. Pytanie, czy znasz chiński i angielski?

Czas, energia i środki finansowe, które wiele osób wypowiadających się na tym forum poświęciło na naukę chińskiego są bardzo duże, dlatego 5000RMB wzbudza takie oburzenie... Studenci uczący angielskiego w Pekinie pracując  kilka-kilkanaście godzin tygodniowo zarrabiają właśnie ok. 5000RMB (mam twarde dowody z 20008 roku z własnego doświadczenia).

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 9 miesiąc temu - 5 lata 9 miesiąc temu #6189 przez czarnybialy
"Studenci uczący angielskiego w Pekinie pracując  kilka-kilkanaście godzin tygodniowo zarrabiają właśnie ok. 5000RMB "

W Pekinie dostaje się obecnie 150-200 RMB za godzine na reke za naukę angielskiego. Jak ktoś dostaje mniej to jest oszukiwany, wyzyskiwany lub dopiero stawia pierwsze kroki.
Ja do Chin nie przyjechałem zbijać kokosów, a zdobywać doświadczenie. Jakbym tu przyjechał dla kokosów to bym uczył angielskiego lub pracował jako expat. Praca jako nauczyciel angielskiego nie rozwija(zapomniałem dodać i podkreślić, że mówię to z mojego punktu widzenia, nie studiowałem anglistyki lub pedagogiki itp.), a jako expat pracy nie znalazłem. Więc pracuje za stawkę taką jak dla Chińczyków.
Ale i tak więcej zarabiam niż jakbym został w Polsce.

"Czas, energia i środki finansowe, które wiele osób wypowiadających się na tym forum poświęciło na naukę chińskiego są bardzo duże, dlatego 5000RMB wzbudza takie oburzenie..."
- całkowicie się z Tobą zgadzam.
Ja opisuję mój punkt widzenia, a ma to na celu poszerzyć komuś obraz tego co można oczekiwać w Chinach.
Asystent Managera- praktykant w Pekinie powinien dostawać około 8000RMB, a minimum 5000, jęśli jest to zagraniczna firma.
Sekretarka w zagranicznym koncernie zarabia ok. 14 000RMB.
A zarobki ludzi z doświadczeniem, tzw expatów to są już kosmiczne i dostaje się jescze mieszkanie i inne bebefity.

Niemniej jednak jak przychodzi co do czego to trzeba rozważyć każdy przypadek z osobna. Tak jak Ty trzeba zapytać:
"Chinaischina, powiedz proszę jaki jest zakres obowiązków na stanowisku jakie oferujesz za 5000RMB?'
Dodanie jednego zera jest jak najbardziej na miejscu jeżeli pracujesz dla zagranicznego koncernu i jesteś managerem lub inżynierem. I na jednym zerze się nie kończy bo zwykle jeszcze dorzucają mieszkanie.


Ale bzdurą są teksty w stylu "powodzenia w znalezieniu pracy za 50 000". Taka praca jest dla ludzi znających biegle angielski i chiński, ale zwykle posiadjących jeszcze jakieś inne umiejętności.

Podsumowując wszystko zależy za co te 5000 i czego oczekujemy od pobytu w Chinach. Ani 5 000 ani 50 000 nie jest głupią stawką.


Pracę za 5000 bym podjął ale na maksymalnie pół roku.
Ostatnia5 lata 9 miesiąc temu edycja: od.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 9 miesiąc temu #6190 przez Camillvs

To jest na pewno ciekawe i zdrowe podejście do zatrudnienia za takie pieniądze. Pytanie, czy znasz chiński i angielski?

Czas, energia i środki finansowe, które wiele osób wypowiadających się na tym forum poświęciło na naukę chińskiego są bardzo duże, dlatego 5000RMB wzbudza takie oburzenie... Studenci uczący angielskiego w Pekinie pracując  kilka-kilkanaście godzin tygodniowo zarrabiają właśnie ok. 5000RMB (mam twarde dowody z 20008 roku z własnego doświadczenia).


Hmm, ja znam przypadki z Wuhanu za trzy razy większe stawki, w każdym razie argument przedmówcy o nicku Czarnybiały o wartości jaką jest zdobyta wiedza i praktyka jest celny, należy uszanować wartość, która nie jest wymierna w cyferkach, nawet jeśli większość z nas to zepsuta/rozpuszczona (przez Chiny  ;) ) banda laowaiów zapatrzona na pieniądze pieniądze pieniądze... Ostatnio słyszałem narzekanie na to, że Chiny zaczęły szanować się w sferze polityki wizowej i odmawiać w Hong Kongu wiz turystycznych dla obcokrajowców na kolejny wjazd do ChRL, gdy słusznie podejrzewają obcokrajowca o nielegalną pracę. O jakież oburzenie wzbudziło, że Chiny postępują tutaj coraz bardziej jak zachodnie cywilizowane państwa. Sporo z nas zostało rozpuszczonych przez Chiny sprzed kilku-kilkunastu lat i po 十八大 nie chce zgodzić się z odejściem dawnego folkloru. Ot dygresja.

No właśnie, swoją drogą 祝大家新年快乐,万事如意,马上有钱,呵呵

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
5 lata 9 miesiąc temu #6191 przez achinger
Nie ma nic złego w chęci posiadania pieniędzy. Zakładam, że zdobywane doświadczenie nie ma przejrzystego i natychmiastowego przełożenia na cyferki, ale jednak w dłuższej perspektywie to chyba właśnie o to chodzi z dużym doświadczeniem.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.196 s.
Zasilane przez Forum Kunena