Opis uczelni: Uniwersytet Guangxi w Nanningu

Więcej
8 lata 1 miesiąc temu #4094 przez achinger
Uniwersytet Guangxi
广西大学
Guangxi University
Inne nazwy: XiDa/西大

Adres
GUANGXI UNIVERSITY INTERNATIONAL OFFICE
100, Daxue Road
Nanning,Guangxi 530005
P.R.CHINA

Tel: 86-771-3235229(3238638)
Fax: 86-771-3237734

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Strona: www.gxu.edu.cn/administration/gjc/index-e.htm


Adres po chińsku
广西南宁市大学路 100 号
邮编:530004

Ceny
1 semestr: 5250 RMB
Rok: 10500 RMB
Opłata aplikacyjna: 200 RMB
Obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne: 300 RMB/semestr, 600 RMB/rok
Więcej tutaj: http://www.gxu.edu.cn/administration/gjc/eng/regualartion_on.htm

Mapa
http://maps.google.com/maps/ms?ie=UTF&msa=0&msid=101369186402018640056.000481965ec1b2d6d3dd2

Zdjęcia
http://www.studenciwchinach.fora.pl/viewimage.php?i=48

Pierwsze wrażenia
Pisząc z perspektywy dwóch lat wstecz, pierwszy dzień na uniwersytecie można spokojnie wyrazić w słowie chaos. W sumie wrażenie pozostaje do dziś, choć teraz myślę o tym raczej jako o południowym, leniwym podejściu do rzeczywistości niż jako braku organizacji. Nie mniej początek jest trudny. Zacznę od tego, że biuro zajmujące się studentami zagranicznymi nie jest oznaczone na żadnej mapie. Jeśli spróbujecie poszukiwań na własną rękę, to zafundujecie sobie wycieczkę po obu kampusach od budynku do budynku. Nowi studenci często mylnie trafiają do akademika studentów międzynarodowych na wschodnim kampusie, zamiast do budynku administracji. Biuro studentów międzynarodowych znajduje się na zachodnim kampusie, w budynku imienia Ma Junwu, pierwszego rektora uczelni, (君武楼) na ostatnim piętrze.
Procedura rejestracji trwa długo, wymaga od pań z administracji wypełnienia tysięcy druczków, które najczęściej akurat trudno jest znaleźć. Dominuje wrażenie, że nikomu się nie spieszy, więc najlepiej uzbroić się w cierpliwość, usiąść sobie wygodnie i przeczekać, a następnie pozwolić prowadzić się od pokoju do pokoju, od stolika do stolika, a większość formalności zostanie załatwiona na miejscu. Nawet jeśli nie przyniesiecie akurat ze sobą kompletu dokumentów, wystarczającej ilości gotówki, albo zdjęć, to zawsze możecie wrócić do biura następnego dnia. Pewnie i tak tam wrócicie, załatwiać, wyjaśniać od nowa, pytać. Złota zasada uniwersytetu mówi: „Jeśli student sam nie zapyta, informacja nie jest mu potrzebna, nawet jeśli jest mu potrzebna”. Warto wypytać o akademik z klimatyzacją, o ubezpieczenie (które i tak trzeba zapłacić, pytanie tylko kiedy się paniom o tym przypomni), oraz o datę testu kwalifikacyjnego.
Luźne podejście do terminów ma tę zaletę, że uniwersytet przymyka oko na spóźnialskich. Wystarczy wysłać maila informującego o późniejszym terminie przyjazdu, a nie będzie problemów z rejestracją na studia.
Biuro zwykle przydziela nowo przybyłym chińskich studentów - wolontariuszy, którzy w zamian za konwersację po angielsku pokażą co gdzie jest na uniwersytecie, pomogą zlokalizować budynek, w którym opłaca się czesne, a nawet dogadają się z Ayi w czasie rejestracji w akademiku (ważne dla każdego, kto nie oswoił się z lokalnym akcentem). Uniwersytet jak wszędzie jest państwem w państwie, dobrze się więc trochę powłóczyć z nowymi chińskimi przyjaciółmi, by poznać takie zakamarki jak Dog Hole (狗洞) z pysznym jedzeniem, czy kupić tanio używany rower.
Zajęcia zaczynają się zwykle tydzień po rozpoczęciu roku akademickiego. Przydział do grup nie jest stały, dlatego polecam przejść się najpierw na zajęcia i sprawdzić, czy to faktycznie jest odpowiedni poziom zaawansowania. W ten sposób unika się wielu tłumaczeń i formalności związanych ze zmianami oraz z oddawaniem zakupionych wcześniej książek.

Akademik
XiDa dysponuje dwoma akademikami dla studentów zagranicznych. Są one położone obok siebie, bardzo blisko sal wykładowych. Pierwszy, starszy budynek, zwany po prostu 留学生宿舍, dysponuje pokojami jedno- lub dwuosobowymi. Standardowe wyposażenie pokoju to: łóżko (lub dwa) szafa, biurko, półka na książki, telefon. Każdy pokój ma własna łazienkę. Niestety w akademiku nie ma kuchni, a studenci skazani są na gotowe potrawy chińskie. Teoretycznie w każdym pokoju jest możliwość podpięcia się do internetu, ale z praktyki wiem, że nie w każdym pokoju działa (podobnie z gniazdkiem telefonicznym, a wtedy nawet modem nie pomoże). Największa wadą tego akademika jest brak klimatyzacji. O ile można przetrwać zimę w Nanningu bez ogrzewania (nie myślcie, że w styczniu będzie ciepło), o tyle tropikalna pogoda od kwietnia do października jest nie do wytrzymania jeśli korzysta się tylko z zawieszonego pod sufitem wiatraka. Zaletą akademika jest cena – 3 000 RMB za pokój na semestr (jeśli mieszkają dwie osoby, to płacą po 1 500 RMB na semestr).
Nowy budynek jest zdecydowanie bardziej nowoczesny od starego. Głównym jego atutem jest zainstalowana niedawno klimatyzacja. Z tego jednak co słyszałam, mieszczą się tam pokoje czteroosobowe, a czynsz jest wyższy. Nie miałam przyjemności odwiedzenia tzw. budynku 11, nie będę się więc wypowiadać.
Decydując się na mieszkanie w akademiku trzeba pamiętać, że o północy obsługa zamyka drzwi na kłódkę. Konstrukcja startego budynku umożliwia co prawda wdrapywanie się na pierwsze piętro, ale jest to dość niebezpieczne. Nowy budynek jest szczelnie zabarykadowany za pomocą krat, a spóźnialscy muszą przeczekać noc na mieście.
Alternatywą dla akademików jest oczywiście wynajem mieszkania. Nie jest to takie trudne. Wystarczy zapytać w administracji określonych budynków, a znajdzie się ktoś „prywatny” oferujący mieszkania. Zdecydowanie nie polecam pośrednictwa agencji nieruchomości, gdyż inkasują za to opłatę w wysokości nawet do 40% miesięcznego czynszu. Najbardziej popularne lokalizacje to budynki położone przy głównej bramie uniwersytetu (jak 世贸西城) czy przy wschodniej bramie. Koszt kawalerki to od około 1 000 RMB miesięcznie, a za mieszkanie dwupokojowe zapłacimy od 1 500 RMB. Do tego kaucja w wysokości co najmniej dwumiesięcznego czynszu. Trzeba też pamiętać, że większość wynajmujących będzie oczekiwać zapłaty raz na trzy miesiące, a nie w systemie miesięcznym jak to jest przyjęte w np. Polsce.

Zajęcia
Odbywają się codziennie od poniedziałku do piątku. Lekcje trwają po półtorej godziny, z 10 min. przerwą w połowie zajęć. Pierwsza lekcja zaczyna się o 8.40, druga o 10.30, natomiast zajęcia popołudniowe rozpoczynają się o 14.40. To dość wcześnie, gdyż panująca we wszystkich instytucjach 休息 trwa do 15.00. Jeśli chcecie coś załatwić w biurze studentów międzynarodowych, to lepiej poczekać do 15.30, bo nie wszyscy nauczyciele zjawiają się na czas.
Większość zajęć odbywa się w dość nowoczesnym budynku, wyposażone w sprzęt audio-wizualny. Brak internetu, za to jest klimatyzacja. Poza tym uniwersytet chyba wyszedł z założenia, że niewygodne ławki i krzesła to podstawa pilnego uczenia się – nikt nie będzie w stanie zasnąć podczas lekcji. Problem z salami zaczyna się, gdy uniwerek przyjmie za dużo studentów. Np. w ubiegłym roku akademickim część zajęć przeniesiono do starego, rozpadającego się budynku, gdzie szczytem luksusu była tablica.  Skoro już narzekam, nie mogę pominąć poziomu zajęć. Niestety uniwersytet różnie podchodzi do zatrudniania nauczycieli. W tym roku nie mam zastrzeżeń, ale rok temu Xida zaczął poszukiwania wykładowców z pośród własnych studentów. Efekt był koszmarny.
Podstawowe zajęcia językowe obejmują: 综合, 口语,听力,阅读. W programie właściwie brak zajęć dodatkowych, poza kursem przegotowującym do HSK. Na szczęście więcej ciekawszych propozycji oferują chińskie koła studenckie. Tu znaleźć można wszystko, od kursu kaligrafii, po dość profesjonalny klub fotograficzny. Zapisy odbywają się na początku roku akademickiego w stoiskach rozkładanych co weekend w okolicach Dog Hole'a. Nie sposób przegapić i choć trzeba zapłacić wpisowe, to zwykle jest tak niskie, że warto poświęcić paręnaście yuanów, nawet jeśli później kurs nie będzie nam odpowiadał.
Dużo lepiej wygląda oferta sportowa. Boiska do koszykówki, siatkówki, czy badmintona są ogólnodostepne i bezpłatne. W hali sportowej na wschodnim kampusie prowadzone są zajęcia z sztuk walki, tańca współczesnego, czy jogi. Koszt zależy od rodzaju kursu – od 40 yuanów za karnet 10 wejść, do opłaty 200 RMB za cały semestr.

Egzaminy
Ponieważ większość studentów nastawionych jest tu na zdawanie HSK, temat egzaminów uniwersyteckich jest ledwie zauważalny. W każdym semestrze czekają po dwie sesje egzaminacyjne, choć jest to sformułowanie nieco „na wyrost”. Testy są do przejścia, a sposób oceniania ściśle tajny. Trudno mi przypomnieć sobie choć jedną osobę, która testów nie zaliczyła, nie zależnie od tego, czy były to egzaminy śródsemestralne czy końcowe. Jeden z egzaminatorów powiedział mi za to, że byłoby dla niego hańbiące jako nauczyciela oblać kogoś na egzaminie. Trudno stwierdzić ile w tym prawdy. Poza tym samo zdawanie testów, a zyskiwanie dobrych not to przecież dwie różne sprawy. Trzeba jednak przyznać, że zagadnienia egzaminacyjne zwykle dotyczą przerobionego materiału. Ostatni tydzień przed egzaminami jest poświęcony powtórkom, w czasie których studenci sami zgłaszają czego nie rozumieją.

Parę słów o uniwersytecie
XiDa jest położony w północno – wschodniej części miasta. Obejmuje obszar ponad 3 km2. Powstał po połączeniu dwóch uniwersytetów, a ponieważ jeden z nich był uczelnią rolniczą, sporo przestrzeni zajmują parki, łączki, stawy i pola uprawne. To spory atut, kiedy temperatura powietrza przekracza 40°C, a asfalt topi się pod nogami.
Na terenie uniwerku można znaleźć właściwie wszystko co potrzebne do życia... włącznie z małą spelunką z zimnym piwem. Są dwa sklepy wielobranżowe, targ warzywny, hale sportowe, mnóstwo punktów ksero, sklepików z artykułami papierniczymi, pralnie, stołówki... Z zasady nie polecam jedzenia z akademickich stołówek, ale muszę zrobić wyjątek dla drugiego piętra 西苑餐厅. To głównie w tym miejscu stołują się Amerykanie i Kanadyjczycy uczący dla uniwersytetu. Dzięki temu jedzenie jest pyszne, a obsługa posługuje się językiem angielskim. Poza stołówkami, jest jeszcze parę takich zakątków jak Dog Hole, gdzie można zjeść tanio i smacznie, jeśli nie przeszkadzają nam niezbyt higieniczne warunki.
Jeśli chodzi o poruszanie się po kampusach, to rower wydaje się wyśmienitym rozwiązaniem. Odległości są za duże na piesze przechadzki, a częste kradzieże zniechęcają do posiadania skuterów i motorowerów. Zawsze można też skorzystać z białych busików, które za jednego yuana wożą pasażerów po wyznaczonych trasach wokół uniwerku, albo wynająć rowerową rikszę. Dojazd do centrum miasta (w pobliże Wal-Martu) zajmuje ponad 30 minut autobusem (nie uwzględniając korków), lub około 15 minut taksówką. Najlepsze połączenie autobusowe znajduje się na przeciwko głównej bramy XiDa, gdzie niemal każdy autobus zmierza w tym kierunku. Połączenie z wschodniej bramy jest natomiast znacznie utrudnione. Nie dość że tylko linia 31 jedzie przez centrum, to z powodu budowy metra, autobus robi spore kółko.

Podsumowanie
Guangxi Daxue z pewnością nie należy do najbardziej rozchwytywanych pozycji z listy chińskich uczelni. Jest sporo za i przeciw studiowaniu w Nanningu. Do wielkich zalet należy klimat samego miasta. Bardzo mało tu obcokrajowców, a mieszkańcy są niezwykle mili, przyjaźni i skorzy do rozmowy (co nie znaczy, że prowadzą ją w putonghua:)). To też dobre miejsce dla wszystkich zmarzluchów, gdyż temperatura nie spada poniżej zero, a przez większość roku króluje parna, upalna pogoda. „Za” przemawiają ceny. To jeden z najtańszych uniwersytetów jakie znalazłam w Chinach przy niezłym poziomie kształcenia (oczywiście zawsze można na coś ponarzekać). Koszty utrzymania również nie są wysokie, a za parę yuanów można znaleźć bardzo dobre jedzonko.
Co do minusów... w porównaniu z bardziej turystycznymi miastami Chin, Nanning wydaje się końcem świata. Brak turystów to też brak dostępu do zachodniego jedzenia i zachodnich klubów, więc przyjeżdżając tu przygotujcie się na 100% chińską przygodę. Drugą wadą jest lokalny dialekt. Większość mieszkańców, szczególnie jeśli chodzi o ulicznych sprzedawców, ma bardzo silny akcent.

Zapraszam do zadawania pytań, na które nie udało mi się odpowiedzieć w tym krótkim tekście.

Autor: Agata Tęsiorowska

Przeniesione ze starego forum SSPC, autor: Agata Tęsiorowska

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.224 s.
Zasilane przez Forum Kunena