świetne zarobki znających chiński?

Więcej
8 lata 10 miesiąc temu #3917 przez Niltinco
Na stronie Onetu pojawił się artykuł odnośnie wyjazdów studentów do Chin i tego, że znajomość chińskiego to plus na rynku pracy.

"Polski student znający angielski? Norma. A znający angielski i mandaryński? Zdecydowanie lepiej. Jeszcze lepiej gdy młody człowiek nie ogranicza się do znajomości języka, ale także chce do Chin wyjechać na studia lub do pracy. Dlaczego lepiej? Bo chiński akcent w CV to przewaga na niemal każdym rynku pracy."

http://student.onet.pl/kariera/kariera-made-in-china,1,4084454,artykul.html

jugyouchuu.blogspot.com/   - lekcje japońskiego oczami lektora

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 10 miesiąc temu #3918 przez ril
"Już dziś premia na rynku pracy za znajomość tego języka wynosi prawie 10 proc., a z czasem będzie jeszcze rosła"
Dobrze by było
- Szefie, jak się już nauczę mandaryńskiego to dostanę 10% podwyżki?
- Pewnie, język mandaryński przydaje się w każdej branży.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 10 miesiąc temu #3921 przez ximinez
Fatalne zdjęcie, skąd oni tego dziwaka wywlekli? ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 10 miesiąc temu #3924 przez Camillvs

Fatalne zdjęcie, skąd oni tego dziwaka wywlekli? ;)


Całkiem sporo dziwaków widziałem na stypendium, ale ci akurat nie byli Polakami ;)

人在江湖,身不由己!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 10 miesiąc temu #3935 przez szopen
Taki drobny Reality Check.

Szopen jest z zupelnie innej bajki i wiekowo i przestrznnie.
Sinolegiem tez nie jest. Zdecydowanie nie jest.

Co do powyzszych wypowiedzi uwag kilka.

Z racji wieku zaawansowanego i kilku drinkow w systemie nie bede bral odowiedzialnosci za dokladnosc cytatow, gramatyke czy ortografie. Celowo.

Ktos powyzej podal sie za najlepszego w Polsce speca od chinskiej terminologi dotyczacej obrabiarek.
Szopen lat 4 spedzil w Chinach studiujac konstrukcje i budowe obrabiarek, po chinsku, jeden lao wai na ponad 100 studentow na roku. Wprawdzie szopen w Pl nie mieszka ale ma 100% pewnosci, ze jest jeszcze kilku podobnej klasy specjalistow w kraju na Wisla polozonym. Inzynierow od obrabiarek, swietnie wladajacych jezykiem chinskim.

Byc moze ten sam ktos napisal, ze jako filolog boryka sie z hermetycznoscia pewnych srodowisk, kiedy brak doswiadczenia w danej branzy przekresla wszelakie szanse na oferte pracy. Nic dziwnego. Tak juz ten swiat dziala.


I tak juz ten swiat dziala, ze jesli pan Zenek, z zawodu hydarulik, specjalista od instalacji syfonow pod zlewem, mniejszym lub wiekszym cudem (marriage included) nabedzie w miare swobodnej  osobnik znajomosci jezyka to tenze Zenek bedzie dla firmy dzialajace w branzy syfonow zdecydowanie wiecej warty niz inny osobnik posiadajacy wszechstronna wiedze na temat kultury i jezyka Chin ale majacy zero doswiadczenia w instalacji syfonow.


Instalacji syfonow pod zlewem.

Powyzsze mialem na mysli.


Ktos inny napisal:

"Rzekome problemy z rynkiem, zdają się nie istnieć dla prawników, handlowców czy inżynierów produkcji z biegłym chińskim. Mają oni oczywistą przewagę nad Wami posiadając specjalizację inną niż język i kultura Chin."

I ten ktos ma racje.

Proste realia rynku w Chinach decyduja, ze znajomosc jezyka, historii, literatury czy "wzgledna" znajomosc kultury nie przekladaja sie na bycie efektywnym w realiach rynkowych.

Tyle napisal szopen.
Gdyby ktos zaproponowal mi prace za 8k PLN miesiecznie nie umarlbym ze smiechu.
Grzecznie bym owej osobie podziekowal za oferte i zainteresowanie.
I tyle.


Pozno jest.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
8 lata 10 miesiąc temu #3936 przez YLK
Szopen, cieplo tam u was teraz, wiec nawet cienkie piwko szybko do glowy uderza...:)
Nie daj sie powodziom!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.236 s.
Zasilane przez Forum Kunena