Uwierzytelnianie dokumentów w CHinach na zagranicę

More
8 年 7 个月 前 - 8 年 7 个月 前 #3980 jin tongxue
Jaka jest praktyka w zakresie uwierzytelniania w CHinach chińskich dokumentów na zagranicę?
Czy ktoś miał z tym do czynienia?

Zakładam, że może istnieć jakaś, bo ja wiem , publiczna poradnia prawna, w której można dostać takie info. Znacie coś takiego?

得魚忘筌,得意忘言。
Last edit: 8 年 7 个月 前 by .

Please 登录注册一个帐号 to join the conversation.

More
8 年 7 个月 前 #3982 Yao laoshi
To pewnie zależy od rodzaju dokumentu i jego przeznaczenia.

Osobiście załatwiałem uwierzytelnienie chińskiego dyplomu licencjackiego, co wymagało kolejno: wizyty w kancelarii notarialnej, wizyty w agencji pośredniczącej w uzyskiwaniu apostille z chińskiego MSZ, wizyty w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Pekinie (dokument miał być użyty w Polsce).

Podsumowując, mnóstwo czasu, "mafanu" i kilkaset kuai'ów, ale w gruncie rzeczy nie jest to bardzo skomplikowane. 

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Please 登录注册一个帐号 to join the conversation.

More
8 年 6 个月 前 #3990 Camillvs
Podobnie jest z aktem malzenstwa,choć mi udało się ominąć kilka etapów,chociaż oznaczało to trochę nerwow przy umiejscawianiu dokumentu w Polsce.

人在江湖,身不由己!

Please 登录注册一个帐号 to join the conversation.

More
8 年 6 个月 前 #4136 Sebastian
Nie wiem, czy w ciągu ostatnich ośmiu lat coś się w tym zakresie zmieniło, ale mnie do uwierzytelnienia aktu małżeństwa wystarczyła tylko wizyta u notariusza, dwa telefony do Konsulatu RP i przesyłka kurierska.

Please 登录注册一个帐号 to join the conversation.

More
8 年 6 个月 前 #4153 Camillvs
Zmienili się pracownicy konsulatów ;)

人在江湖,身不由己!

Please 登录注册一个帐号 to join the conversation.

More
8 年 6 个月 前 #4171 Sebastian
Kto wie, czy to sami ludzie się zmienili, czy też może po prostu sytuacja, w jakiej tym ludziom przyszło funkcjonować...  Kiedy w roku 1996 po raz pierwszy przekroczyłem progi konsulatu w Kantonie, było to ciche, wręcz melancholijnie spokojne miejsce zatopione w bajecznej, kolonialnej atmosferze uśpienia - miejsce, w którym się nic nie działo, a w powietrzu unosił się jedynie zapach whisky i leniwe brzęczenie much. Takie przynajmniej odnosiło się wrażenie. Później zmieniło się bardzo wiele, i gdy w dziesięć lat później opuszczałem Chiny i odwiedziłem konsulat po raz ostatni - miejsce to wypełnione było gwarem ludzi zajętych bezustannym załatwianiem różnych pilnych spraw, pojawiły się długie kolejki niecierpliwie oczekujących na wizy, a dawny nastrój prysł bezpowrotnie. Nikt nie miał już czasu na spotkania towarzyskie, wielogodzinne rozmowy czy wieczory przy fajce. Pojawiła się przepaść i chłodna  relacja "Urząd - interesant". Czy to ludzie się zmienili? Co takiego się stało, że w miejsce dobrodusznego wujka, który uczył żółtodzioba, jak impregnować drewno fajkowe zajął przedstawiciel Władzy Państwowej - uprzejmy i pomocny. W miarę swoich kompetencji i możliwości...

Please 登录注册一个帐号 to join the conversation.

创建页面时间:0.197秒
核心: Kunena 论坛